Dlaczego znowu wyglądam źle?

with Brak komentarzy

Wczoraj byłam na zakupach. Kupiłam kilka brakujących ubrań bo ostatnio zauważyłam, że ciągle tworzę te same stylizacje. W sklepach odzieżowych można zdobyć mnóstwo inspiracji. Zawsze przyglądam się temu, jak są ubrane kobiety i co z ich stylizacji przeniosłabym na siebie. W sklepach nie tylko patrzę na buszujące klientki, ale także ich słucham. Nadstawiam uszu, by dowiedzieć się czegoś o innych. I wiecie co, naszły mnie pewne refleksje.

Rozmowa dokładnie z wczoraj. Dwie kobiety z garścią ubrań w rękach wychodzą niezadowolone z przymierzalni. Jedna ma na sobie bardo opięte spodnie, druga sukienkę zdecydowanie przed kolano. Widać, że jedna i druga nie czuje się zbyt dobrze w tym, co ma na sobie. Przysłuchuje się temu co mówią:

I: bierzesz coś?

II: nie w tym nie wyglądam dobrze!

I: Ja również nie, to zdecydowanie nie mój kolor!

Patrze sobie na ten stos rzeczy które odwieszają i myślę… Całkiem fajne ciuszki. Może i ja coś z tego przymierzę. Dlaczego tym paniom nic nie udało się upolować. Zupełnie nie rozumiem.

Podnoszę zatem jeszcze raz swoją głowę i patrzę na wspomniane kobiety. Patrzę i już wiem, w czym tkwił problem.

Po co ja to kupiłam, czyli kolejny bubel ciuchowy?

Zdarza Ci się, że kupiłaś nowy ciuch, który w pierwszej chwilii szału zakupowego bardzo Ci się podobał, po czym już po powrocie do domu zupełnie zmieniasz zdanie na jego temat? Ubranie zupełnie Ci nie leży. Wyglądasz w nim bardzo niekorzystnie? Zobacz jakie błędy popełniłaś.

1. Zakupy bez przymierzania

Chyba najgorsze, co można zafundować swojej figurze. Kupowanie ciuchów bez przymierzania można porównać do zakupu kota w worku. Nie wiesz jak dana rzecz będzie na Tobie leżała, czy rozmiar będzie odpowiedni, czy kolor będzie odzwierciedlał Twoją śniadą cerę. Zastanów się, ile pieniędzy mogłabyś zaoszczędzić, gdybyś kupowała tylko te ubrania, które wcześniej przymierzyłaś. Policz wszystkie nienoszone ciuchy z metką i oszacuj!

źródło: fakt.pl
źródło: fakt.pl

2. Kierowanie się tym, co widać w przymierzalni

Jeśli chcemy mieć pewność tego, jak wyglądamy nie kierujmy się tylko tym obrazem, który widzimy, w zresztą bardzo niekorzystnym świetle kabiny. Wyjdźmy z niej do lustra stojącego poza przymierzalnią. Oczywiście tam również nie panuje świadło dzienne, najlepsze do oceny tego jak wyglądamy. Nie jest jednak przyjamniej tak żółte, jak to wcześniej.

źródło: kobieta.onet.pl
źródło: kobieta.onet.pl

3. Wcisnę się w tą eMkę

Owszem, wciśniesz, ale zastanów się czy nie będziesz wyglądała komicznie w za małej bluzce? Kobiety chcąc się dowartościować i nieco oszukać, kupują za małe ubrania. Nie wiedzieć czemu mniejszy rozmiar to pewnego rodzaju renoma. Tym samym, fundują sobie bardzo nieefektywny wygląd. Ile razy patrzyłaś na ulicy na kobietę, której balony wypływały wprost z zaciasnych spodni? Czy chcesz wyglądać tak samo?

źródło: ofeminin.pl
źródło: ofeminin.pl

4. W większych rozmiarach mogę się ukryć

Owszem, ale czy nie schowasz przypadkiem tego, co w Tobie najcenniejsze. Zupełna odwrotność poprzedniego przykładu, zamiast zakładać odpowiedni rozmiar kupujemy o dwa numery za duży. Po co? By móc poczuć się swobodnie, luźno i być może coś ukryć? Wiszące spodnie, marynarka z za dlugimi rękawami tracą tym samym zupełnie swój krój.

źródło: cekin.pl
źródło: cekin.pl

5. W czarnym mi do twarzy

Owszem. Czarny to kolor bardzo bezpieczny i uniwersalny. Większość kobiet prezentuje się z nim bardzo dobrze. Niestety zbyt dużo kobiet bierze sobie to do serca. Na polskich ulicach brakuje kolorowych stylizacji, które zdecydowanie bardziej dodają nam życia i energii. Nie bójmy się kolorów – przecież lato za pasem!

źródło: groszki.pl
źródło: groszki.pl

 

Leave a Reply