Jak nauczyłam się kochać cekiny!

with Brak komentarzy

Szara, przestraszona myszka w szarym topie i dżinsach. Włosy związane w kucyk, a na nogach skromne baleriny. Tak prezentowałam się jeszcze kilka lat temu, zanim pokochałam tytułowe cekiny. Czy jestem wytwórnią i wierną kopia kiczu? Nie. Nauczyłam się przemycać do swoich stylizacji odrobinę smaczku i fantazji – w jaki sposób?
Zaczęło się od butów. Moja pasja najpierw jedną para butów, później kolejną i kolejną, przerodziła się w totalne szaleństwo. Pierwsze szpilki były trochę niewygodne, przyznaję. Druga para pasowała już całkiem nieźle. Teraz udając się po nową parę szukam takich, które posiadają jakiś ciekawy akcent. Nie boję się neonów i świecącej skórki – wręcz przeciwnie. Dzięki nim wiem, że moja codzienna stylizacja nabiera wdzięku.

london-fashion-wee_2337070a

źródło:gala.pl

Miłość do butów była pierwsza, później przyszła kolej na spodnie. nie wyrzuciłam starych dżinsów. Małymi kroczkami przerabiałam je dodając im własne ja. Do teraz mam w szafie ze dwie pary przerobione po mojemu. Jedne mają charakterystyczne przetarcia wzdłuż nogawki, drugie dorobione ćwieki na kieszeniach. Najważniejsze, że to właśnie dzięki nim przełamałam barierę noszenia tylko prostych rurek. Dzisiaj nie boję się spodni w pasy, bo wiem, że mnie wyszczuplają. Chętnie zakładam legginsy bo są bardzo wygodne. Ba, noszę nawet szorty, co w moim przypadku naprawdę kiedyś było nie do wyobrażenia.

Lubię cekiny czyli?

Nie chodzi o to, że codziennie zakładam cekinową sukienkę i biegnę w niej do pracy! Cekiny to metafora do wszystkich tych szaleństw na które pozwalam sobie każdego dnia. A które kiedyś uznawałam za coś, co do mnie nie pasuje.

źródło: luxlife.pl
źródło: luxlife.pl

Swoją codzienną stylizację zazwyczaj zaczynam tak samo. Najpierw jedna klasyczna rzecz. Dżinsy, szary top lub czarne szpilki. Jeden tradycyjny element do którego dobieram szalone dodatki.

I tak, do czarnych spodni zakładam neonowa koszulkę. Do dżinsów i szpilek bluzę z modnym printem. Do długiej spódnicy top z nadrukiem. Staram się postawić na jeden element, który zwróci uwagę. Jeśli nie jestem w stanie dobrać odpowiedniego ciucha stawiam na biżuterię. W sklepach jest tyle ciekawych naszyjników i bransolet. Aż szkoda byłoby tego nie wykorzystać!

źródło: blog.wzorcownia-online.pl
źródło: blog.wzorcownia-online.pl

Marzy mi się kiedyś założyć cekinową sukienkę!

Teraz na serio. Nie mam w swojej szafie sukienki z cekinów, a bardzo bym chciała. Dlaczego? tylko ona spowodowałaby, że przełamię wszystkie cekinowe bariery.

Ciągle bowiem dumam nad zakupem krótkiej, przylegającej do ciała i mocno świecącej kiecki, która od ramiom po dół byłaby wypełniona tymi małymi kółeczkami. Niestety z reguły albo brakuje mi odwagi albo kasy mi móc spełnić swoje marzenie i jednocześnie, by przeskoczyć kolejny poziom przełamania.

Obiecuję jednak, że jak tylko ją zdobędę zobaczycie mnie w niej na blogu!

źródło: fashionbyhe.com
źródło: fashionbyhe.com

Leave a Reply