Sezon wyprzedaży! Zasady korzystania z promocji!

with Brak komentarzy

Lipiec/sierpień to czas, kiedy do sklepów podążają wszystkie fanki wyprzedaży. Kuszą nas kolorowe etykiety z napisem sale, a każde 50% widzimy potrójnie. Jak wiadomo promocja kieruje się swoimi prawami. Czy wiesz, jak z nich korzystać? Poniżej powiem Ci o kilku zasadach.

Sale – działa na każdą kobietę. Działa i na mnie. Nie wiem dlaczego, ale promocyjne witryny są jakieś ładniejsze, ciekawsze i zdecydowanie bardziej mi się podobają. Wy też tak macie?

Lata praktyki nauczyły mnie jednak, żeby podczas wyprzedażowego szaleństwa być ostrożnym, powściągliwym i umiarkowanie wylewnym. W innym przypadku zamiast kupić za małe pieniądze, kupimy za całą zgromadzoną nadwyżkę i w dodatku nie zawsze dużo taniej!

Sklepy kuszą promocjami, które niestety nie zawsze rzeczywiście przedstawiają ubrania po dużych promocjach. Niekiedy sprzedawcy zmieniają tylko metki i specjalnie podwyższają pierwszą cenę. To dlatego ja promocje odbieram z dużą dozą dezaprobaty.

Oto jakimi zasadami kieruję się podczas każdego zakupu na promocjach!

1. Kupuję tylko to, co rzeczywiście jest mi potrzebne

Jeśli szukam kurtki, kupuję kurtkę. Jeśli nie mam żadnych spodni, kupuję spodnie. Nieważne, że na promocji jest cała masa sweterków – mam ich przecież w wystarczającym zapasie!

Po co kupować rzeczy, które później tylko niepotrzebnie zalegają w naszej szafie!

źródło: auchankrasne.pl

2. Kupuję ubrania tylko w swoich rozmiarach

Promocje mają to do siebie, że niekiedy trudno jest trafić w jakiś rozmiar. Oczywiście niektóre kobiety zrobią wszystko, by założyć akurat tę kurtkę – nawet jeśli jest o dwa rozmiary za duża. Kupują, a później okazuje się, że albo krawiec nie radzi sobie z pomniejszeniem ubrania, albo to kompletnie nam nie leży.

No tak, znowu pieniądze wyrzuciłyśmy w błoto.

źródło: glamki.pl

3. Z promocyjnych cen korzystam tylko w tych sklepach, które znam

Wiem bowiem, ile normalnie kosztują w nich poszczególne ubrania. Wiem zatem, które rzeczywiście zostały przecenione, a którym tylko przemieniono sprytnie metkę.

źródło: pinger.pl

4. Zamiast kupować co popadnie dokładnie oglądam przecenioną rzecz

Może się bowiem okazać, że promocja wcale nie dotyczy ubrania posezonowego, ale tego, że zostało ono po prostu w jakiś sposób zniszczone. Ja nie lubię kupować czegoś, co zupełnie nie wygląda jak nowe.

źródło: mobilnakosmetyczka-justyna.pl

 

 

Leave a Reply